sobota, 22 marca 2014

trochę sportu

Bieganie - uzależnia!

 

  Trudne początki

Sport który 2 i pół roku temu sprawiał mi wyczyn,katorgę, po 1 km robiłam 20 minutowy spacerek na złapanie oddechu.

Nie zaczynałam od 10km maratonu, krótkie dystanse max 4 km w pół godziny, w tym mnóstwo przerw, wcale nie sprawiało mi to przyjemności,wyczytałam gdzieś że łatwo zgubić kg biegając i zmuszałam się do tego.
 Przez dwa lata biegałam po 5 km 3-4 x w tygodniu po 30 minut, wieczorną porą, wystarczało gubić kg
zwykłe tenisówki, żadne specjalne buty do biegania, legginsy i bluzy to, zestaw który był dla mnie odpowiedni




Nie wiem kiedy zmieniło się to w przyjemność, coś co każdego dnia stawiam sobie za cel. Z dnia na dzień coraz wyżej stawiam poprzeczkę
 Dziś już codzienność, chwila dla siebie, odpoczynek i coś co sprawia mi przyjemność, pomaga utrzymać figurę
Najczęściej biegam sama lub z chłopakiem
Od pol roku 10km,5km na przemian codziennie.
Wyjdź i po prostu biegnij
Nie poddawaj się bo nie przebiegles tyle ile postawiłes sobie za cel, początki są trudne, zmienisz to, trzeba na to chwili czasu i cierpliwości
i nie przejmuj się opinią i wzrokiem innych- robisz to dla siebie,to własnie TY bedziesz silniejszy 
















 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz